ACTA po polsku...
Myli się ten kto sądzi, że prowadzenie przez korporacje na smyczy rządu i części posłów (wystarczy kilka procent tych z pierwszych rzędów, bo reszta to bezwolne, mówiące maszynki do głosowania) to domena i monopol Yankesów. Od połowy czerwca 2010 r. roku obowiązuje w Polsce BANDYCKA, NIEKONSTYTUCYJNA ustawa z dn. 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych (Dz. U. Nr 81, poz. 530, ze zmianami). Wyróżnić można w niej co najmniej dwa aspekty ingerujące bardzo głęboko w nasz system prawny, w którym to Konstytucja określa źródła prawa i naczelne zasady tego systemu. Pierwsza płaszczyzna naruszeń dot. możliwości wyrokowania bez żadnego udziału władzy sądowniczej. Po prostu PRYWATNA SPÓŁKA AKCYJNA o kapitale zakładowym nie mniejszym niż 4 mln zł może ferować wyroki! Ktoś napisze, że masz dług? Proszę bardzo, chętnie zrobimy publicznie z Ciebie dłużnika (BEZ WYROKU SĄDU) wpiszemy do specjalnego rejestru i co nam Człowieku zrobisz??? Możesz poskarżyć się, o ile wiesz gdzie i doskonale znasz prawo... Art. 48 tej ustawy mówi o grzywnie w kwocie 30 tys. zł dla tego kto przekazuje do biura nieprawdziwą informację. Wychodzi na to, że pomówiona osoba musi sama ustalić kto na nią pluje (ciekawe jak to zrobi?), a spółka prowadząca rejestr nie musi nawet sprawdzać co publikuje. Doskonałym przykładem jak to funkcjonuje w praktyce jest działalność Eller-Service czyli POBIERACZKA. Firma ta wmawia naiwnym, że ściągnięto z jej strony jakieś pliki. Początkowo wymyśla z sufitu kwotę 94,80 zł. Po jakimś czasie robi się z tego 100 dolarów amerykańskich i przelicza na złote po aktualnym kursie !!! Sprawa może ciągnąc się latami, FIKCYJNY DŁUG może w tym czasie zostać wielokrotnie sprzedany firmom windykacyjnym. Nikt na końcu łańcuszka nie będzie dochodził JAK i KIEDY powstał dług, nie wspominając o jego zasadności.... Wystarczy postraszyć "Klienta" wpisem do BIG-u...
Wniosek: władza oddała część swoich kompetencji prywatnym firmom (możliwość wyrokowania) tzw. Biurom Informacji Gospodarczej. Biura te służą firmom windykacyjnym za narzędzie szantażu !!! Nie chcesz Człowieku zapłacić naszego (na ogół fikcyjnego lub przedawnionego) długu ??? Proszę bardzo, zapaskudzimy Ci życiorys i zrobimy z Ciebie dłużnika! I nie dostaniesz nigdzie kredytu lub pożyczki...
Po drugie: posłowie pozwolili, aby prywatne spółki jakimi są BIG-i otrzymywały wrażliwe dane osobowe typu PESEL (art. 28 ust.1) !!!
A teraz wisienka na torcie, czyli art. 46 tej skandalicznej ustawy: "Kto, prowadząc działalność zarobkową, wbrew warunkom określonym w ustawie używa w swoim oznaczeniu lub w reklamie wyrazów "biuro informacji gospodarczej" lub skrótu "BIG", podlega grzywnie do 5 mln zł (!!!) albo karze pozbawienia wolności do lat 3, albo obu tym karom łącznie."
Coś to Państwu przypomina? Taka polska ochrona Winnie-the-Pooh... Do więzienia nie trafią ci, którzy bezpodstawnie (tj. bez prawomocnego wyroku NIEZAWISŁEGO SĄDU, co jest podstawową zasadą państwa prawnego - filaru naszego systemu prawnego!) oczerniają daną osobę, lecz ci, którzy ośmielą się używać skrótu BIG w swojej działalności. To może niech władza nałoży sankcje na słowa "przekupni debile z Wiejskiej" - bardzo szybko okazałoby się, że Polska jest jednym, wielkim więzieniem...
A na koniec paralela doskonale pokazująca jaki jest obecnie światowy trend - rządzący, którzy formalnie mają być przedstawicielami NARODU i chronić jego prawa i interesy siedzą w kieszeni wielkich cwaniaków-finansistów i pod ich dyktando podejmują kluczowe decyzje, oczywiście na niekorzyść społeczeństwa (ustawy, porozumienia itd., itp.):
http://futrzak.wordpress.com/2012/02/09/sprawiedliwosc-inaczej/